Taką kawę to można pić - Kawa z Gwiazdą - Piotrem Cyrwusem | www.palac.art.pl

Aktualności

Taką kawę to można pić - Kawa z Gwiazdą - Piotrem Cyrwusem

Autor: Olaf Otwinowski

Wczorajszą „Kawę z Gwiazdą” trzeba zaliczyć do jednej z najsmaczniejszych. Co prawda łakocie do kawy szybko się rozeszły, ale i tak najbardziej oczekiwanym „ciachem” okazał się nasz gość pochodzący z Podhala. Zdumienie publiczności (zwłaszcza kobiet), która zobaczyła mężczyznę pod krawatem, w idealnie dopasowanej marynarce i modnych okularach, było wielkie. Daleko odchodzące od postaci Rysia z Klanu, z którym to jest najczęściej kojarzony. Piotr Cyrwus – ułożony, uzdolniony i z wielkim poczuciem humoru – tak można określić polskiego aktora, który wczoraj przybył do Pałacu Kultury Zagłębia.

Pan Piotr zaczął od podziękowania dąbrowskiej publiczności, ponieważ wizyta w Pałacu była również okazją do zobaczenia po raz pierwszy swojej nowo narodzonej wnuczki. Jak zwykle nie brakowało anegdot z planu filmowego i teatru. Aktor opowiadał o speszeniu, kiedy po raz pierwszy poznał Krystynę Jandę i o tym w jaki sposób aktorzy uczą się roli. Agnieszka Strzemińska – prowadząca spotkanie, dziennikarka Radia Katowice – zapytała go również o czasy młodości i lata spędzone w rodzinnej miejscowości Waksmund (koło Nowego Targu). Pan Piotr z przyjemnością opowiadał o swoim dzieciństwie, swojej głębokiej wierze i podejściu górali do jego ról w serialach. Tematem nie do uniknięcia była jego rola w Klanie i łatka Rysia Lubicza, choć jak sam przyznał pomału udaje się mu ją odrywać. Na koniec odczytał widowni strofy Czesława Miłosza, które jego zdaniem idealnie obrazują pracę aktora i odpowiadał na pytania fanów. Przyznał również, że grał w wielu teatrach w całej Polsce i nigdy nie wiadomo, w której miejscowości będzie mu dane osiąść – nie zaprzeczył, że może być to Dąbrowa Górnicza. Całość zwieńczyły tradycyjnie autografy i wspólne zdjęcia.