Piotr Gąsowski – ten to robi kawę! | www.palac.art.pl

Relacje

Piotr Gąsowski – ten to robi kawę!

Autor: Olaf Otwinowski

„Świetny gość”, „super facet”, „przesympatyczna osoba” – takie i wiele innych pozytywnych opinii można było usłyszeć od publiczności (zwłaszcza jej kobiecej części) wychodzącej z pierwszego w tym roku spotkania z cyklu „Kawa z Gwiazdą”, której gościem był Piotr (Gąs) Gąsowski.

Jak zwykle dąbrowscy wielbiciele picia kawy z gwiazdą nie zawiedli. Na wczorajsze spotkanie prowadzone przez Agnieszkę Strzemińską z Radia Katowice, przybyło 125 osób! I trzeba przyznać, że było ono jednym z najlepszych. Wszystko za sprawą gościa, którego twarz brzmi znajomo. Aktora, prowadzącego, show-mana i kabareciarza – Piotra Gąsowskiego. Przyjechał on z Warszawy, po drodze na styczniowy wypad w góry, dlatego nie obeszło się bez szybkiego instruktażu pozycji do jazdy na desce w pałacowej Agorze.

Piotr to człowiek bardzo otwarty, od którego bije ciepło. Dołożyć do tego jego umiejętność sypania anegdotami wprost z rękawa i mamy gotowy niezwykły wieczór, pełen smiechu i zaciekawienia. Nie istniała żadna granica między gwiazdą, a publicznością – prawdziwe spotkanie znajomych przy kawie. Prowadzący program „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” opowiadał o tworzeniu nowego sezonu tego muzycznego show, jak również bez problemu mówił o swoich wadach i wpadkach na scenie. Zgubił w swoim życiu ok. 10 telefonów, z czego połowę udało mu się znaleźć. 8 razy odbierał zgubione prawo jazdy na dzielnicowym komisariacie, dzięki czemu pobił rekord Jurka Owsiaka. Najciekawszym z opowiadań było to o zbieżności nazwisk jego i sławnego piosenkarza – Wojciecha Gąsowskiego. Pomimo dzielącej ich różnicy lat i sporych różnic w wyglądzie okazuje się, że dość często są ze sobą myleni i często przypisuje się im bliskie pokrewieństwo na poziomie ojciec-syn. Trzeba tylko nadmienić, iż zarówno Wojciech był ojcem Piotra, jak i Piotr ojcem Wojciecha. Gwiazda podzieliła się także historią o wspomnianej pomyłce, w trakcie radiowego programu na żywo, w jednej z polskich stacji radiowych w Stanach Zjednoczonych. Prowadząca audycję przez pół godziny namawiała Piotra, by ten zaśpiewał jeden ze swoich przebojów i cały czas zwracała się do niego imieniem Wojciech. Śmiechu było sporo, zwłaszcza że artyści biorący udział w nagraniu wcale nie próbowali wyprowadzić z błędu prowadzącej, a na złość Gąsowi dolewali oliwy do ognia.

Pierwsza w tym roku „Kawa z Gwiazdą” już za nami, czekamy na kolejne spotkania, na które serdecznie zapraszamy!

Foto: Dariusz Nowak. http://www.dabrowa.pl/DG_FOTO_ALBUM/ALBUM/ROK_2016/01_STYCZEN/20160127_B/index.html