To edukacyjno-rozrywkowy mini festiwal
prezentujący alternatywną historię kina, którą tworzą popularne filmy należące
do szeroko pojętego gatunku
„Kina Klasy B". Złe horrory, filmy o potworach i
super bohaterach urągające zasadom języka filmowego, logiki i dobremu smakowi.
Jacek Rokosz (wykładowca PWSTFiTV w Łodzi),
specjalista w tej dziedzinie, dzieli się swoją pasją i wiedzą prezentując
niesamowite,
„złe" filmy. Śmieszne
horrory i science fiction bez efektów specjalnych to dla niego „czyste kino".
Żeby tego było mało, potrafi o tym opowiadać.
Jacek Rokosz wykładowca PWSTFiTV i Filip Jacobson
absolwent filmoznawstwa Uniwersytetu Łódzkiego, stworzyli w zeszłym roku
projekt filmowy „Najgorsze Filmy Świata" poświęcony historii kina popularnego,
filmom „Klasy B", tanim horrorom i nieudanym science-fiction gdzie efekty
specjalne robione były metodą chałupniczą w piwnicy (nieraz dosłownie). Mając
edukacyjno-rozrywkowe ambicje prowadzimy spotkania opowiadając o tej części
przemysłu filmowego, który nie gości w podręcznikach do Historii Filmu Powszechnego.
Bierzemy sobie Ed Wooda, najgorszego reżysera
wszechczasów, za mistrza. Chcemy
przypomnieć niesamowitych ludzi, którzy tworzyli fantastyczne filmy, kierując
się pasją, która nie szła w parze z umiejętnościami. (To przecież Ed Wood Jr
powiedział o swojej pracy reżysera: „Nie bardzo umiem, ale bardzo lubię").
Zależy nam na ukazaniu alternatywnej historii kina,
gdzie nie ma takich filmów jak „Obywatel Kane", są za to filmy bardzo popularne
wśród widowni: serie o potworach, trylogia o Frankensteinie, o Mumii Azteckiej
czy meksykańskim super-bohaterze-zapaśniku Santo, którego powtórki co roku
można obejrzeć na ekranach meksykańskich telewizorów w okresie Bożego
Narodzenia, analogicznie do „Potopu" w Polsce.
Jacek Rokosz opowiada o filmach, które bawiły
widownię pół wieku temu, o „podwójnych seansach" kinowych, na które nie
zaglądali krytycy, ale tłumnie przychodziły nastolatki, by w spokoju
„poprzytulać" się do swoich sympatii.
Historia i geneza powstawania „Kina Klasy B" jest
bardzo bogata i ciekawa. Nie raz ciekawsza niż same filmy. Rosnąca popularność
naszych pokazów i częste rozmowy w mediach pozwalają nam przypuszczać, że Jacek
Rokosz potrafi interesująco opowiadać i zjednać sobie sympatię widzów.
|
SPONSORZY
|
|
PATRONAT MEDIALNY
|
W programie będzie można zobaczyć m. in. :
1. Narodziny
kina klasy-B.
Sex Maniac (Maniac)
(1934)
Reżyseria: Dwain Esper
Scenariusz: Hildegarde
Stadie (na motywach powieści Edgara Alana Poe „Czarny Kot")
Wystepują: William Woods,
Horace B. Carpenter, Ted Edwards, Phyllis Diller, Thea Ramsey, Jenny Dark,
Marvelle Andre, Celia McCann, John P. Wade, Marian Constance Blackton, Satan
Producent: Dwain Esper,
Louis Sonney, William C. Thompson
Zdjęcia: William C.
Thompson
Efekty
specjalne: W filmie wykorzystano ujęcia z filmu „Faust" W. Murnaua (1926)
„Maniak"
to film stanowiący jeden z ostatnich przystanków na drodze do dantejskiego
piekła.
Esper - reżyser tej filmowej eksploatacji (exploitation movie) w
niespełna godzinę opowiada historię szaleństwa i hedonizmu. Esper sam nie będąc
świętoszkiem -okradał z fragmentów inne filmy i wklejał je do własnych-
próbował przekroczyć granice dobrego smaku, co w konsekwencji spowodowało, iż
jego filmy zabroniono wyświetlać na „dziennych pokazach". Esper nie zrażony decyzją cenzorskich purytan
pokazywał „Maniaka" pod zmienionym tytułem „Sex Maniak" na nocnych pokazach
jedynie dla męskiej widowni.
Nie sposób opowiedzieć o czym mówi ten film.
Jest to naukowo-erotyczny horror o obłąkanym naukowcu, luźnie nawiązujący do
prozy Edgara Allana Poe, ukazujący życie na amerykańskich przedmieściach
wpołowie lat 30.
W
„Maniaku" wytarta maksyma mówiąca, że „wszystko może się zdarzyć" nabiera
nowego znaczenia. Tutaj nie tylko fabuła
wydaje się być żartem ćwierć inteligenta, ale przede wszystkim po stronie
realizatorskiej film bije rekordy dyletantyzmu. Bo gdzie można zobaczyć więcej
niedoświetlonych zdjęć, nieostrych ujęć, źle zmontowanych scen...
2. Ed Wood mistrz złego smaku.
Plan 9 z kosmosu („Plan
9 from outher space")(1959)
Reżyseria: Edward D. Wood
Jr
Scenariusz: Edward D. Wood
Jr.
Wystepują: Bela Lugosi,Tor
Johnson, Vampira, Gregory Walcott, Mona McKinnon, Duke Moore, Tom Keene, Carl
Anthony, Paul Marco, Dudley Manlove, Joanna Lee, Lyle Talbot, John
Breckinridge, Criswell,
Producent: Edward D. Wood
Jr.
Zdjęcia: William C.
Thompson
Efekty
specjalne: Charles Duncan
„Plan
9 z kosmosu" Uznawany za „najgorszy film wszechczasów" w rzeczy samej stanowił
dla Edwarda Wooda juniora powód do najwyższej dumy i satysfakcji. Wood: bohater
wojenny, transwestyta i amator sztuki filmowej rozkochany w horrorach
Universalu (wielki fan „Draculi" Toda Browninga) realizując swój pełnometrażowy
film stanął na wysokości zadania - przy czym poprzeczkę ustawił sam Ed Wood.
„Plan 9 z kosmosu" sfinansowany przez
kościół baptystów miał być próbą połączenia wszystkich (dosłownie) modnych
trendów obowiązujących w ówczesnym kinie rozrywkowym. Stworzył więc Wood
filmowy bigos, w którym amerykańska armia dzielnie walczy z latającymi
spodkami, a zombie kontrolowane przez kosmiczną siłę uganiają się za stróżami
prawa i pięknymi kobietami.
Fabuła filmu, mimo że w tym wypadku jest
sprawą trzeciorzędną, mówi o mini inwazji na Ziemię kosmitów wskrzeszających
zmarłych. Kosmici muszą stawić czoło ludzkiej ignorancji, ale też amerykańskiej
armii i depczącym im po piętach policjantom.
Źle
napisane dialogi, woskowe aktorstwo, amatorskie efekty specjalne i w pośpiechu
zbudowana dekoracja; to wszystko ilustruje jedynie część wstrząsów jakich
doznaje widownia w zetknięciu z tą idea fixe woodowskiej sztuki filmowej.
3.
Gumowe potwory ery atomowej.
Lata 50 XX.
Pokaz filmu „
Zabójcze Ryjówki"
(1954)
Zabójcze
ryjówki („The Killer Shrews") (1954)
Reżyseria: Ray Kellogg
Scenariusz: Jay Simms
Występują: James Best,
Ingrid Goude, Ken Curtis, Gordon McLendon, Baruch Lumet, Jodge Henry Dupree,
Alfredo DeSoto.
Producent: Ken Curtis
Muzyka: Harry Bluestone,
Emil Cadkin
Zdjęcia:
Wilfred M. Cline.
„Zabójcze ryjówki"
to jedna z najtańszych filmowych produkcji lat 50. Magnetyzujący swoim
tytułem film
Reya Kellogga jest uwspółcześnioną wersją opowieści o
Frankensteinie. Szalony naukowiec próbuje stworzyć nowy gatunek zmutowanych
zwierząt, które miałyby rozwiązać problem głodu na świecie. Jak wkrótce się
okazuje ryjówki zajmują się innym problemem: globalnym przeludnieniem.
Aby
obniżyć koszty produkcji reżyser wpadł na mało ambitny pomysł zawężenia miejsca
akcji do jednego letniskowego domu i przylegającego do niego lasu. Jednak
prawdziwym popisem niefachowości okazało się wykreowanie na ekranie tytułowych
zabójczych gryzoni. Kellogg wybrał drogę na skróty. Z tym, że droga ta okazała
się być wyboista i pełna szlamu. Nie jest wszak wielką tajemnicą, iż potwory z
filmu Kellogga to zwykłe psy. Kundle, którym do pysków przypięto mało
dopasowane maski. Uzyskany efekt na ekranie powodować może jedynie
nieskrępowane wybuchy śmiechu.
4. Japoński
kontratak: od Godzilli do Gamery.
Pokaz filmu „
Zły mózg z Kosmosu.
Reżyseria:Koreyoshi Akasaka, Teruo Ishii
Japoński
Kontratak to część poświęcona post-godzillowskiemu nurtowi w Japońskim kinie
science-fiction lat 60.
„Zły mózg z kosmosu" szczyci się
najgorszą scenografią filmową wszechczasów: scena początkowa filmu- widok
planety Zimar. Jednak po tym „trzęsieniu
ziemi, napięcie wyraźnie wzrasta"(!). Główną postacią tego japońskiego dramatu
science-fiction jest Starman; super bohater ubrany w obcisły trykot (Cen
Utsai). Moce gwiezdnego chłopca są niezmierzone: potrafi latać zawieszony na
stalowym drucie, powala przeciwników nawet ich nie dotykając, na puszczonych od
końca ujęciach potrafi wskoczyć na najwyższy budynek.
Film opowiada o
Japońskim super bohaterze z odległej galaktyki- Starmanie, który musi stanąć w
obronie Ziemi przeciw armii Złego mózgu... z kosmosu, który dokonuje inwazji na
naszą planetę w walizce(!). Starmanowi uzbrojonemu w zegarek pomaga dwójka
dzieci.
Film
wyprodukowała firma Shintoho, uboższa siostra bardziej znanego japońskiego
studia Toho (producent „Godzilli"). Filmowa saga o Starmanie (nakręcono kilka
części) cieszyła się powodzeniem wśród młodszej widowni. Zdubbingowaną wersję
prezentowano między innymi w
amerykańskiej telewizji.
DODATKOWO: SPECJALNA NIESPODZIANKA, CZYLI KRÓTKOMETRAŻOWY FILM
MONTAŻOWY Z NAJGORSZYMI SCENAMI W HISTORII KINA.